T-Raperzy - Maxi Kaz
Komentarze (5)
> może być
zarąbiaste;p;d
Choć głośno o mnie w Warszawie,
Pozwólcie że się przedstawię,
Kazik mi na imię dali, w skrócie Kaz.
W Ciechocinku mam mieszkanie,
Tu przyjezdne bawię panie,
Umilając im sanatoryjny czas,
W okolicy z tego słynę,
Że gdy spojrzę na dziewczynę,
Zanim zacznę grać to ona mówi pas.
Może właśnie wiec dlatego,
Wszystkie damy mój kolego
Już po randce mówią na mnie Maxi Kaz.
W sanatorium lub na wczasach,
Raczej łatwo o grubasa,
Łysy, stary, sztuczna szczęka, szkła jak dwa od piwa denka.
Wtedy ja do akcji wkraczam,
Swoim wdziękiem je uraczam.
Zawsze wszystko daje z siebie,
Żeby były w siódmym niebie.
Ale tylko jeden raz,
Taki ze mnie Maxi Kaz.
Zimny jak polodowcowy głaz.
W Ciechocinku,
Tam gdzie dom zdrojowy,
Maxi Kaz
Rusza na łowy.
Na deptaku czai się na panie,
Każda szansę dziś dostanie.
Taki ze mnie Maxi Kaz.
Panny i zamężne damy,
Chciałyby jakiejś odmiany,
Na wywczasach to normalne mówię wam.
A ja tę odmiane daję
W nocy.
Kiedy rano wstaję,
Do mojego domu wracam zawsze sam.
Jedna zagraniczna wdowa powiedziała:
"Mr Lover, jeśli będziesz moim chłopem,
gniazdko ci wymoszczę złotem".
Ale dla mnie monogamia
Nudna jest do wyżygania.
Źródłem prawdziwej podniety,
Coraz nowsze są kobiety,
Ale tylko jeden raz,
Taki ze mnie Maxi Kaz.
Zimny jak polodowcowy głaz
W Ciechocinku,
Tam gdzie dom zdrojowy,
Maxi Kaz
Rusza na łowy.
Na deptaku czai się na panie,
Każda szanse dziś dostanie.
Taki ze mnie Maxi Kaz.
W Ciechocinku,
Tam gdzie dom zdrojowy,
Maxi Kaz
Rusza na łowy.
Na deptaku czai się na panie,
Kazda szanse dziś dostanie.
Taki ze mnie Maxi Kaz.
Mr Lover, Mr Lover
Taki ze mnie Maxi Kaz.
Mr Lover, Mr Lover
W Ciechocinku
Taki ze mnie Maxi Kaz.
Mr Lover, Mr Lover
W Ciechocinku
Taki ze mnie Maxi Kaz.
Mr Lover, Mr Lover